Aktualności

Jak się zmienia społeczna rola mediów w wyniku cyfrowej transformacji? - relacja z debaty

Jak się zmienia społeczna rola mediów w wyniku cyfrowej transformacji? - relacja z debaty

Łukasz Lipiński - moderator sesji - rozpoczął dyskusję stwierdzeniem, że silne media wymagają silnych podstaw ekonomicznych, a jak zauważył, z tym w Polsce jest problem. Dodał, że do tego dochodzi niedobry klimat polityczny, który ma negatywny wpływ na rynek medialny, a dominacja internetu skutkuje czasami tabloidyzacją. Zauważył także parę optymistycznych sygnałów: zwiększa się rola subskrypcji w internecie, a także rośnie grono osób, które są skłonne płacić za wysokiej jakości treści.

Uczestniczący w panelu dyskusyjnym Jarosław Kurski (Gazeta Wyborcza) wyznał, że zawsze czuł się dziennikarzem tradycyjnym, lecz przyszłość leży w serwisach internetowym. Dodał, że w internecie Gazeta Wyborcza przekazywała za darmo treści, za które trzeba było płacić w wydaniu papierowym. Tym samym, przyznał, że sama GW przyczyniła się do zwiększenia kryzysu prasy. Gazeta.pl ma 72 mln odsłon miesięcznie, a wydanie papierowe jest komplementarne wobec serwisu - a nie odwrotnie. Wprowadzono totalną zmianę metodologiczną w Gazecie Wyborczej. Tymczasem, Francja ma olbrzymią bazę subskrybentów mediów papierowych, a małą internetowych. W Polsce jest odwrotnie, a Internet stanowi niestety zagrożenie dla demokracji – często wybija treści hejterskie i np. dopuszcza stosowanie botów. Na dodatek, treści darmowe w internecie docierają do szerokich mas, a gazety dobrej jakości docierają tylko do czytelnika elitarnego.

Cezary Szymanek z dziennika Rzeczpospolita, zauważył, że w krajach skandynawskich nie maleje baza subskrybentów gazet papierowych, a jednocześnie rośnie baza płatnych czytelników w Internecie. Uznał, że najistotniejszy na każdym rynku medialnym jest marka, która pozwala się wydaniu utrzymać. Dodał, że celem Rzeczpospolitej jest czytelnik wyspecjalizowany i nie ma ona intencji stania się medium masowym. Dlatego też, nie rozłącza się tu wydania papierowego od tego w internecie.

Edyta Sadowska (telewizja) konstatowała, iż nie ma sensu mierzyć dochodów w internecie, gdzie telewizja ma łatwiej niż media papierowe, gdyż treści darmowe nie są aż tak łatwo dostępne. Coraz bardziej, jednak ludzie są przygotowani do płacenia za treści w internecie. Sadowska dodała, że niezależne dziennikarstwo nie jest możliwe bez dobrego modelu biznesowego, a wyzwań związanych z internetem nie można przeczekać. Uznając, że wszystkie gazety są w taki lub inny sposób dostępne w Internecie, dodała, że przyszłość dobrej jakości dziennikarstwa zależy od rozpowszechnienia płatnych subskrypcji.

Leszek Jażdzewski, naczelny Liberte!, uważa, że problem z internetem polega tez na tym, że czytelnik dostaje tylko te treści, które wyszuka. Kiedyś czytanie w papierze oznaczało, za czytało się różne treści, a teraz one są zawężone do życzeń czytelnika.

28 września 2018